wtorek, 8 października 2013

Ziaja maska do twarzy kojąca

  Dziś kolejna odsłona akcji Maliny. I kolejna maseczka z którą pragnę się z wami podzielić jako, że przede mną testowanie kilku maseczek kupuję małe opakowania , po podsumowaniu będę mogła wybrać jeden typ, który planuję później zakupić w oryginalnym opakowaniu:)
Co mówi producent?
Maska kojąca, kaolinowa z glinką różową dla skóry wrażliwej. Redukuje podrażnienia skórne dzięki takim składnikom jak: Olej Canola, Glinka Różowa, Glicerydy Kokosowe, Alantoina. 
 Aktywne składniki
  • Glinka różowa łagodząca- zawiera magnez, wapń, sód, mangan, potas i fosfor, jest źródłem mikroelementów. Zmniejsza wrażliwość naskórka.
  • Olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
  • Glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
  • Prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek, łagodzi zaczerwienienia.
  • Alantoina - pochodna mocznika o doskonałych właściwościach kojących i osłaniających naskórek. Skutecznie łagodzi podrażnienia oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania.

 Sposób użycia:
2-3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10-15 minutach

Dla zainteresowanych skład:
Mam nadzieję że jest czytelny:)
 
 Maseczka jako że użyta tylko raz cudów nie zdziałała, ale czuć miłe uczucie kojenia:)Szybko się wchłania nie powoduje podrażnień co mnie bardzo cieszy.Twarz staje się miękka i gładka efekt nie utrzymuje się długo ale jest bardzo przyjemny.  Pociesza mnie fakt iż w składzie nie ma alkoholu po ostatniej recenzji zwracam na niego uwagę gdyż coś mi wyszło na twarzy po masce z Avon, chociaż robiłam ją wiele razy tym razem zawiodła.
Czekam na Wasze opinie na temat tej właśnie maseczki :)
Pozdrawiam:*



22 komentarze:

  1. Kojącej nie miałam, ale saszetkowe maseczki z Ziaji bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajna sprawa i często można je zmieniać:)

      Usuń
  2. Jeszcze tej akurat nie miałam, ale pamiętam że lubiłam tą szarą z ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś byłam ogromną fanką glinek Ziai, używałam zielonej i czerwonej. Teraz przerzuciłam się na czyste glinki i ich działanie jest o niebo lepsze niż takiej ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ten temat nie mogę się wypowiedzieć nie próbowałam:)

      Usuń
  4. chyba tej różowej to nie miałam :P ale miałam inne z tej serii i się super sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tej jeszcze nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam tą maseczkę, i jak dla mnie jest na 3 miejscu tych ziajkowych saszetek. fajnie łagodziła i nawilżała, ale i tak najbardziej lubię tą zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielona jeszcze przede mną ale na pewno wypróbuję :)

      Usuń
  7. Znam ból. Maski z Avonu, co do jednej mają kupę alkoholu... a niestety nie każdemu to służy i można się nieźle przejechać :/ Ale tej Ziajowej jeszcze nie miałam :O muszę się za nią rozejrzeć :D
    Pozdrawiam! A w wolnej chwili zapraszam do moich wypocin ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie byłam zwolenniczką Avonu, ale jakoś po drodze miałam do ich kosmetyków teraz jednak się zraziłam chyba na dobre:/

      Usuń
    2. To tak, jak ja. Ostatni zakup jaki u nich dokonałam to mgiełka (chociaż też nieźle daje alkoholem), ale uwielbiam ten zapach i uniwersalny balsam do ust, bo ma przyzwoity skład. Ale tak poza tym nie mają jak dla mnie już nic wartego uwagi.

      Usuń
  8. Nie używałam jej,używam teraz nawilżającej z Rexaline

    OdpowiedzUsuń
  9. NIe miałam tej maseczki. Ile razy próbuję się zbliżyć do Ziaji to za każdym razem mi coś podrażni więc obraziłam się na nią. :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze żadnej maseczki z tej firmy nie miałam, ale wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tej maseczki z Ziaji jeszcze nie miałam, ale z pewnością wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kupiłam niedawno dwie, ale jeszcze nie uzywałam:) zobaczymy jak się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wizytę :) Każdy komentarz napędza mnie do dalszego pisania:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...