Dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma ciekawostkami:) Może kogoś to zainteresuje.
Zdrowy włos składa się z :
- protein ok 80%
- wody ok 10-15%
Proteiny tworzą we włosach keratynę, czyli wytrzymałe na zginanie zrogowaciałe białka.
Otóż rozpoznajemy kilka rodzai uszkodzeń włosów:
Mechaniczne:
czyli nieodpowiednie czesanie szarpanie włosów, tapirowanie( straszna rzecz) ja rozumiem na większe wyjścia, ale znam kilka osób które tak właśnie męczą włosy na co dzień jak tak można:) Do takich uszkodzeń możemy również spokojnie zaliczyć spanie w rozpuszczonych włosach oj tak ocieranie o pościel szkodzi i to bardzo. Pod wpływem takich czynników może dojść do bardzo poważnych uszkodzeń łusek włosowych.
Zapobieganie jest bardzo proste wystarczy zwracać uwagę na to jak traktujemy nasze włosy, szczotkujmy je spokojnie bez nerwów, szczotki z włosia są tu na najlepszym miejscu:) Tapir- przemyślmy czy nasze włosy zasłużyły na takie tortury. Do spania spinajmy je . Tak niewiele a może tak wiele zmienić, wystarczy tylko zmiana nawyków.
Termiczne:
Na ten temat nie trzeba się rozpisywać:) Szkodliwe tutaj są wszystkie "sprzęty" które emitują wysoką temperaturę. Przegrzewanie włosów prowadzi do utraty wody, włosy robią się suche, łamliwe.Często takie traktowanie włosów doprowadza do ( nieodwracalnych) zniszczeń struktur keratynowych .
Zapobieganie polega na ograniczeniu stosowania np prostownic. Pamiętajmy o zabezpieczaniu włosów przed wysoką temperaturą. Susząc włosy suszarką używajmy chłodniejszego nadmuchu, niby czasu więcej potrzeba ale nasze włosy odwdzięczą się nam zdrową kondycją.
Chemiczne :
Nasze włosy pamiętają wszystko: farbowanie, rozjaśnianie , trwałe ondulacje itp. Pamiętajmy o umiarze. Nasze włosy podczas nieodpowiednio wykonanych zabiegów często są: kruche, łamliwe a ich wytrzymałość na zrywanie znacznie się obniża. Włosy są nadmiernie przesuszone a co za tym idzie tracą połysk, są szorstkie w dotyku, nie utrzymują kształtu, są podatne na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Ale o tym wiecie doskonale:)
![]() |
Internet |
Promieniowanie UV
emitowane przez światło słoneczne niszczy barwnik włosa, powoduje również uszkodzenie łusek. Najbardziej narażone są włosy jasne i poddane rozjaśnianiu- dlatego tak ważne jest ich zabezpieczanie.
Włosy zniszczone charakterystyka:
- brak połysku
-szorstkie w dotyku
- nie utrzymują kształtu, każda nasza stylizacja szybko się rozwala
- nadmiernie wrażliwe, włos uszkodzony nierównomiernie przyjmuje farbę, równie szybko ona się wypłukuje
Pielęgnacja ,Zapobieganie:
- stosowanie środków które chronią strukturę włosów np. przed zabiegami termicznymi (preparaty takie tworzą warstwę ochronną na włosach, film)
- stosujmy odżywki, balsamy - które działają na powierzchni włosa
- preparaty regenerujące kremy, maski- w większości zawierają substancje które wnikają w głąb włosa
- ampułki zawierają duża ilość substancji aktywnych , a co za tym idzie wzmacniają, odżywiają i stymulują wzrost włosa,
- podczas mycia unikamy rozciągania, pocierania, szorowania.
- Zamiast ręcznika frote używajmy zwykłej bawełnianej koszulki pomysł Aleksandry
Dodałybyście coś? Co sądzicie o takich wpisach?
Zapraszam do dyskusji:)

racja, spinanie włosów, ale też zmiana zwykłego ręcznika frotte na koszulkę bawełnianą, daje spektakularne efekty! niby nic, a włosy jednak tak się nie męczą! w ogóle odkąd zaczęłam zwracać uwagę na pielęgnację to obchodzę się z nimi jak z jajkiem :D i widać tego bardzo pozytywne rezultaty!
OdpowiedzUsuńNiby takie nic a jaka różnica, takie zmiany można bez problemu wprowadzić w codzienne nawyki:)Już dodaję propozycję do wpisu:)
Usuńcieszę się, że mogłam dodać coś od siebie! :*
UsuńMiło mi bardzo :)
UsuńGenialny pomysł na post i jeszcze lepsze wykonanie!
OdpowiedzUsuńW natłoku codziennych spraw człowiek nawet nie ma czasu pomyśleć o tym jak sam sobie szkodzi...
Na pewno po przeczytaniu tego postu zmienię kilka swoich przyzwyczajeń!
Pozdrawiam,
Katherine Unique
Bardzo mnie to cieszy, niby drobiazgi a jednak ważne dla nas rzeczy :)
UsuńJa niestety farbuję włosy i śpię w rozpuszczonych :(
OdpowiedzUsuńJa też farbuję ale staram się spinać je na noc. I wynagradzać im to farbowanie różnymi maskami czy olejami:)
UsuńPozostają u mnie jedynie uszkodzenia mechaniczne :) Nie mam nawyku wiązania włosów, ale zawsze je przerzucam za głowę :)
OdpowiedzUsuńJa muszę wiązać bo podczas snu się nie kontroluję więc ciężko by było:)
UsuńO tej bawełnianej koszulce nigdy nie słyszałam, ale wprowadzę to w życie :)
OdpowiedzUsuńOj ja słyszałam ale często stosuję niestety ręczniki jakoś zawsze mam pod ręką a jednak nimi bardziej włosy trzemy :/
UsuńDokładnie, dziś znów użyłam ręcznika, bo był pod ręką a o koszulce zapomniałam i mój plan legł w gruzach :D Może następnym razem w końcu mi się uda pamiętać o koszulce!
UsuńCiężka sprawa :D
UsuńJa staram się nie wyrywać włosów przy czesaniu, ale np. zapominam o wiązaniu ich podczas snu. Najbardziej jednak zniszczyłam sobie włosy rozjaśnianiem :( Nigdy więcej!
OdpowiedzUsuńOj tak niestety rozjaśnianie strasznie osłabia i niszczy włosy :/
Usuńwłos prawa martwa.... uszkadza się w czasie nawet snu :(
OdpowiedzUsuńTo jest oczywista oczywistość :D Ale możemy troszkę go wzmocnić i po prostu uważać na niego na pewno będzie dłużej niż gdyby był ciągle szarpany :)
UsuńNie jestem z tego dumna, ale czasami, kiedy się spieszę, szarpnę włosy przy czesaniu. Ja rozumiem, że to złe, ale nie zawsze mam wystarczająco dużo czasu na delikatne czesanie...
OdpowiedzUsuńA kto nie popełnia błędów sama często szarpię włosy ciężko mi się przyzwyczaić do bycia łagodną :)
UsuńMoje włosy były zmuszone na wiele drastycznych działań. Teraz zaczęłam o nie dbać i widoczna jest poprawa :))
OdpowiedzUsuńwww.largeluggage.blogspot.com
Cieszy mnie to bardzo :)
UsuńJa tylko okazyjnie śpię w rozpuszczonych włosach, tak to chyba od podstawówki zawsze spinam lub robię warkocz ;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę ja dopiero uczę się nawyku spinania włosów na noc:)
UsuńTakim wpisom mówię duże tak :) sama inetersuję się bardzo pielęgnacją włosów, chetnie poczytam coś pisanego z innej perspektywy :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło :) Już szykuje się kolejny więc zapraszam gorąco :)
Usuńbardzo ciekawa notka,mozna sie wiele dowiedziec;0
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo :) Pozdrawiam :)
UsuńJa korzystam z suszarki, ale nie mam przez to większych zniszczeń.
OdpowiedzUsuńWszystko zależy od naszego podejścia do "sprzętu" . Ja też stosuję suszarkę i nie narzekam natomiast staram się nakładać mleczko termoochronne i nie szaleję z gorącym nadmuchem. Wszystko zależy od naszej świadomości:) Pozdrawiam :*
UsuńZ góry przepraszam za nachalny spam, ale jako początkująca blogerka jakoś muszę sobie radzić ;) Zapraszam na http://allthethings90.blogspot.com/ , bloga na którym prezentuje zaprojektowane przeze mnie t-shirty i dodatki :)
OdpowiedzUsuńoj zdarzało mi się kiedyś tapirować za dużo.. błąd młodości.. :/
OdpowiedzUsuńOj chyba każda miała taki przypadek , ja nie chcę nawet myśleć o swoim tapirze dawniej :)
Usuń